Polski Związek Wędkarski - Koło "Okoń"

Czy chciałbyś aby zawody były organizowane również w sobotę?



Statystyki

18.11.2019

Gości online: 18

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 355

Najnowszy użytkownik: Kostuh

Shoutbox

29.05.2016 21:02

Jak zwyciężylismy ...

 

Byliśmy, Zobaczyliśmy, Zwyciężyliśmy…

Tak można by było w skrócie opisać dzisiejszy popisowy występ Naszych zuchów czyli reprezentantów Koło OKOŃ  na Lidze Kół w kategorii grunt. Nasi koledzy rozjechali swoich rywali w iście mistrzowski sposób. Oczywiście gratulacje należą się wszystkim razem i każdemu z osobna. Co prawda mędrcy twierdzą, że nigdy nie jest tak dobrze aby nie mogło by być lepiej ale ja dziś uważam inaczej. Wszystko było na tyle dobrze, że nie ma co polepszać. Nie chciał bym się jakość szczególnie „pysznić” zwycięstwem ale patrząc na wyniki to w zupełności wystarczyła by Nam dziś drużyna dwuosobowa Mistrz Waldemar i Teodor ( ich wynik razem to 13855 czyli wystarczyło by na wygraną).   Zwycięzca dzisiejszych rozgrywek oczywiście zawdzięcza doskonały wynik przede wszystkim swojemu doświadczeniu i fachowości wędkarskiej ale…          jak zawsze na tak ważnych zawodach wspomagała Go ukochana wnuczka i szczęśliwy amulet który Waldemar zawsze zabiera na rybki oraz „zwycięska koszulka”. Noooo nie skromnie napisze, że w dzisiejszym sukcesie jest i Moja osobista zasługa co nie Waldemar?  hahaha. Jasne, sukces ma wielu ojców. Tak czy owak Waldemar niesiony olbrzymi aplauzem  licznie zgromadzonej wokół niego publiczności po prostu wziął i zwyciężył. Kompan mistrza Teodor również popisał się super udanym występem. Nie zdążyłem zapytać o szczęśliwą koszulkę czy inny talizman ale może sam kiedyś wyjawi Nam ten sekret?  Każdy Nasz reprezentant dał z siebie wszystko, przysporzył Nam mnóstwo wspaniałych, sportowych wrażeń za co Im serdeczne dzięki.  Koledzy pokazaliście jak wielkimi wędkarzami jesteście.  Nawet nasz „młody” kapitan okazał fachowość… może nie złowił dużo ryb ale za to super wylosował zwycięskie miejsca dla nas wszystkich. Wydaje mi się, że przebieg i organizacja zawodów różni się od tych do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w Kole Okoń…  ale to już pewnie moje czepialstwo…      a może tylko mi tak się wydawało? Cieszy również bardzo duża frekwencja kolegów nie startujących dziś ale za to zagrzewających Naszych reprezentantów do walki i zwycięstwa. Fajnie, że potrafimy tak licznie dopingować kolegów z koła.

 

-

Slawekk

Komentarze: 2

Komentarze użytkowników:

2016-06-01 11:59:12

Koledzy z Zagłębia jak zawsze pomocni:)

~Sławomir Bednarek.

2016-05-30 19:44:51

Nie tylko kibicowali np.kolega Krzysztof Kowalski sam przygotował mi stanowisko,wycinajac całe zielsko z wody i brzegu. Dzięki Krzychu!

~Karas77