Polski Związek Wędkarski - Koło "Okoń"

Czy chciałbyś aby zawody były organizowane również w sobotę?



Statystyki

20.11.2019

Gości online: 20

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 355

Najnowszy użytkownik: Kostuh

Shoutbox

20.11.2014 11:40

Kłusownicy na Poraju

Kłusownicy na Poraju

W dniu wczorajszym – 19.11.2014 – wędkowaliśmy z łodzi na zbiorniku Poraj. Podczas trollingu głęboko schodzącym woblerem, Paweł „zaczepił” coś, co w pierwszej fazie holu uznał za rybę. Załączyłem aparat i filmowałem zdarzenie. Dużą rybą okazała się sieć typu wonton, a ściślej zestaw wontonów długości ok. 400 metrów. Sieć była ustawiona w pobliżu dna na głębokości ponad 6 metrów, od miejscówki „brzozy” (zatoka przy Leśnej Radości) w kierunku środka zbiornika. Gdy ujrzeliśmy pierwszą rybę zaplątaną w oczka wontonu, zgłosiliśmy fakt kłusownictwa w Okręgu Częstochowa. Komendant SSR Robert Amborski – po konsultacji w Okręgu – zezwolił nam na ściąganie sieci i uwalnianie ryb, oraz zapewnił, że natychmiast jedzie do nas. Od tego momentu ja filmowałem, a Paweł uwalniał ryby zaplątane w oczka wontonu. Materiał filmowy (5,5 Gb Full HD)jest zabezpieczony dla PSR, a ja zrobiłem kilka „skreenów” i wkleję dla lepszego zobrazowania. Uwolniliśmy ponad 150 ryb !!! wszystkie w dobrej kondycji wróciły do wody, co każe przypuszczać, iż sieć była położona niedawno. Dominującym gatunkiem wplątanym w wontony były leszcze – ponad 130 sztuk – w tym ok. 50 sztuk złotych, ponad 3-kilowych lechów !!! Uwolniliśmy 7 dorodnych płoci, 10 sandaczy, w tym dwa ok. 80 cm, dwa szczupaki – jeden niestety, mimo ponad półgodzinnej reanimacji nie odżył – to jedyna ofiara (na szczęście) tego bestialskiego procederu. Reasumując, uratowaliśmy życie ponad 150 rybkom, szacujemy ich wagę na ponad 200 kg. Co chciał zrobić kłusol z taką ilością ryb ???

Proceder znalezienia sieci w końcówce sezonu powtarza się trzeci rok z rzędu, co powinny wziąć pod uwagę odpowiednie służby. Cieszy fakt, iż podczas naszej akcji rozdzwoniły się telefony w Zarządzie Okręgu, informujące o stawianiu sieci na Poraju – nasi wędkarze są czujni, przecież nie wiedzieli, że my uwalniamy rybki, działaliśmy na środku zbiornika.

Wielkie dzięki dla Pawła za poświęcenie zdrowia, odzieży i butów (wszystko doszczętnie przemoczone) w tak szczytnym celu. SSR Koła PZW „Okoń-Dospel” może być dumna z takiego strażnika.

k

marekcz

Komentarze: 0